
agataartur.mojabudowa.pl - od 10-10-2011 blog czytało 4738, (wpisów: 26, komentarzy: 71, obserwuje: 17) |
| Projekt domu: OPAŁEK | autor: Krzysztof Tomasz Markiewicz | zobacz budujących | zobacz w IGN Projekt | zobacz w Domfort |
| budynek: wolno stojący, parterowy z poddaszem bez piwnicy | technologia: murowana | |
| Liczba blogów: | 4985 |
| Liczba wpisów: | 73616 |
| Liczba komentarzy: | 275102 |
| Liczba zdjęć: | 217782 |
| Użytkownicy online: | 296 |
Oj dawno nas tutaj nie było , a wasze domki tak szybko rosną w oczach. W jednym już dach macie, w innym okna, podłogi, instalacje a w następnym meble już stoją, kurcze jak ja wam zazdroszczę!!! Przeglądam wszystkie strony z zapartym tchem , obserwując każdy etap budowy zdjęcie po zdjęciu podziwiając cudne efekty… zadając w myślach pytanie kurcze kiedy będzie tak u nas ???.....
Choć bardziej jesteśmy bliscy wbicia pierwszej łopaty bo w końcu udało się ,
po wszystkich perypetiach mamy upragnione pozwolenia na domek i zjazd( droga była dość długa, wyboista i do tego bardzo męcząca, za każdym razem coś wyskakiwało, ale po przebyciu naszego prze uroczego projektanta ( nikomu go w życiu nie polecę) , ZUDP
i samych Pań ze Starostwa( choć zdarzały się wyjątki, że kobiety głowy na karku miały wszystkich informacji udzielały , a nawet ze swoich koleżanek się śmiały niestety nie zajmowały się naszą sprawą i wszystko zamiast trwać miesiąc trwało trzy ) pokonamy już wszystko!!! Dlatego też jeszcze w tym miesiącu pierwszy etap budowy a mianowicie zjazd – koparki rury, krawężniki, kliniec, beton droga wysypana łupkiem by samochody mogły już spokojnie jeździć , potem doprowadzenie prądu, wody i kanalizacji na działkę następnie fundament, a potem się zobaczy J Jedno jest pewne po też ciężkiej pracy, tylu przeprawach cholernie cieszy ten papier w ręce , od którego zaczyna się nowa droga , w cale nie lepsza, nie lżejsza lecz dająca wymierne efekty ciesząca nawet w tedy gdy zobaczymy pierwszą cegłę postawioną na naszym fundamencie obrazującą nasz wspólny dom …..nie mogę się doczekać …i zazdroszczę tym, którzy to uczucie mają już za sobą ……..
No to można stwierdzić , że jeden zero dla nas , w końcu ZUDP zatwierdził nam zjazd ale czy to jest zwycięstwo nie wiem , bo nikt nie potrafi mi odpowiedzieć na pytanie co z tą cholerna opaską zabezpieczającą istniejącą sieć gazową. Czy trzeba odrębnie występować o pozwolenie a może wystarczy samo zgłoszenie, w jaki sposób to ma wyglądać , kto ma to zrobić, nawet nasz cudny Janek nie ma pojęcia- zresztą nie pierwszy raz. Więc dalej tkwimy w czarnej d..... i jak tak dalej pójdzie to o budowie możemy zapomnieć w tym roku – a miało być tak pięknie, no tak miało !!! Co do pozwolenia na budowę domu to kiśnie w trybach administracji od 20 dni i ciągle jest weryfikowane- ale przecież oni mają czas...................
Co do samego zjazdu to w przyszłym tygodniu złożymy dokumenty by kisły z pozostałymi – a nam co zostaje ….....tylko czekanie ….
Z powodu tylu zawirowań z tymi ekipami wycenami materiałów zapomniałam , że udało się złożyć nam dokumenty by uzyskać pozwolenie na budowę domku – dokładnie mija dziś 12 dni :) choć jak dotąd nie mamy żadnych informacji czy nasz Janek zrobił wszystko dobrze. Jedyna odpowiedz jaką uzyskuje od kilku dni to , że dokumenty są weryfikowane . Ale w tym momencie to nie jest największy problem , który teraz znalazł się na tapecie … Wydawało się najprostszym uzgodnieniem a tymczasem upierdliwy człek z ZUDP reprezentujący nasza kochana gazownie wniósł zastrzeżenia i wydal negatywna opinię która miała dotyczyć zjazdu na drogę publiczna. Na początku nie potrafiliśmy tego zrozumieć na czele z naszym architektem bo co ma nitka gazowa do naszego zjazdu jak ona przechodzi jakieś 2,5 metra od niego. Człek nie dal się przekonać nie trafiały do niego żadne argumenty nawet te , że różnica między dnę rowu a górą to nie cały 1 metr
( według niego to straszna skarpa ) i , że ściągniecie darni na wysokości około 10 cm nie naruszy istniejącej linii. Żadna polemika i zbijanie jego twierdzeń nie pomogło dlatego też by nie przepychać się i w końcu złożyć te dokumenty postanowiliśmy iść za jego wskazówkami i wystąpić o ewentualne warunki zmiany biegu istniejącej linii lub założenie opaski ochronnej na istniejąca linię i co znowu czekamy , bo zakład ma 21 dni!! Dlatego tez mamy kolejny wyimaginowany problem za biurka utrudniający nam życie......
Nawet nie wiedziałam , że szukanie firmy budowlanej okaże się tak trudne, tu mieliśmy sprawdzoną(przy najmniej tak się nam wydawało do ostatniej soboty, bo jeszcze nikt nie raczył z jej przedstawicieli pofatygować się do nas by przedstawić nam wycenę poszczególnych materiałów a czas mija , zaczynam się powoli zastanawiać czy jest sens z nimi rozmawiać!!). Dlatego za Waszą radą Kochani szukamy innych , choć trochę przypomina to poruszanie się we mgle . Rozmowy telefoniczne , spotkania , potem sprawdzanie opinii na temat firm i czekanie na wycenę sprawia , że budowa domu na tym etapie pochłania cały wolny czas ale nikt nie mówił , że będzie łatwo :) Ale w końcu przejdźmy do sedna czy może ktoś zna firmę BUDMAR z Wólki Niedźwiedźkiej nie opodal Sokołowa Małopolskiego (ważna była by dla mnie każda opinia ) a jeśli nie to czy może mi polecić jakąś inną sprawdzoną hm....
Trzymam kciuki, oby trafiła się Wam rzetelna i dobra firma :)







